Szkolenia i tresura Psów.
Trening podstawowych komend.
Indywidualne konsultacje z behawiorystą dla Psów i Kotów.
Profesjonalna fotografia Psów i Kotów.
Zwierzę – czy to pies, czy kot – przebywając w środowisku ludzi i innych zwierząt, nieustannie się uczy i obserwuje.
Nie ocenia, a jedynie przyjmuje prezentowane przez otoczenie zachowania jako własne, które nie zawsze są korzystne ani dla niego, ani dla właściciela.
Celem pracy ze zwierzęciem jest uświadomienie opiekunowi, jak ważne jest poznanie i zrozumienie indywidualnych potrzeb czworonoga, jego zachowań i komunikatów.
Psia przestrzeń została stworzona przeze mnie, czyli Michalinę Stasiak. Jestem behawiorystką nie tylko z powodu wykształcenia ale i pasji.. Ukończyłam szkołę z tytułem inżyniera behawiorystki zwierząt (Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie) oraz zostałam dyplomowanym behawiorystą na licencji COAPE (Centre Of Applied Pet Ethology). Jestem także członkiem Stowarzyszenia Behawiorystów i Trenerów COAPE (CAPBT – COAPE Association of Pet Behaviourists and Trainers).
Systematycznie i na bieżąco uczestniczę w dodatkowych szkoleniach i webinarach, organizowanych między innymi przez COAPE, Wojtków Szkolenia czy Piesek Manu Magdalenę Michałek.Wiem jak wygląda praca z psami i kotami przebywającymi w hotelu, klinice czy salonie groomerskim, ale przede wszystkim skupiałam się na pomocy zwierzętom i opiekunom którzy zgłaszali się do mnie z mojego otoczenia czy z polecenia.
W moim domu rodzinnym zawsze były zwierzęta, wychowałam się wśród psów i kotów, a każde z nich miało inny charakter i potrzeby. To wtedy narodziło się moje zainteresowanie ich światem, które później przerodziło się w pasję i zdecydowało o wyborze zawodu.
Moim celem stało się poznawanie zwierząt, zrozumienie ich i pomoc w sytuacjach, kiedy tego potrzebują. Aktualnie dzielę mój dom i wszystkie meble wypoczynkowe z dwoma psami oraz czterema kotami. Każde z nich jest w innym wieku, z inną historią i z innym charakterkiem. Czasami udaje nam się nawet odpoczywać wspólnie, pod jednym kocem.
W mojej codzienności te trzy dziedziny nieustannie się przenikają, tworząc spójną całość poświęconą kotom. Jako behawiorystka staram się zrozumieć ich skomplikowany świat, jako fotografka uwieczniam ich unikalne piękno, a jako dom tymczasowy – daję im szansę na nowe, lepsze życie.
Wiele osób pyta mnie, po co brać na siebie dodatkowy trud prowadzenia domu tymczasowego (DT). Odpowiedź jest prosta: to najważniejszy przystanek w drodze kota do szczęścia. Dom tymczasowy to nie tylko dach nad głową i miska pełna karmy. To przede wszystkim:
W tym wszystkim nieoceniona okazuje się fotografia. Wierzę, że dobre zdjęcie to połowa sukcesu w procesie adopcyjnym. Piękny portret przyciąga wzrok, wywołuje emocje i sprawia, że potencjalny opiekun zakochuje się w kocie, zanim jeszcze go pozna. Moim celem jest pokazanie każdego podopiecznego z mojego domu tymczasowego w sposób, który oddaje jego duszę i godność.
Prowadzenie domu tymczasowego to dla mnie lekcja empatii i cierpliwości. To moment, w którym teoria behawioralna spotyka się z realną potrzebą serca, a finałem tej drogi jest zawsze ten sam, wzruszający moment – widok mojego podopiecznego, który pewnie i szczęśliwie rusza do swojego własnego, stałego domu.